Tag: kryminał

Kolekcjonerka zbrodni – o cierpieniu i zniszczeniu

Książka Zuzanny Pol pod tytułem “Kolekcjonerka zbrodni” to niełatwa opowieść. Przepełniona jest złem i odrazą, tytułowymi zbrodniami i rzeczywistym cierpieniem tych, którzy w nich uczestniczyli. Często w trakcie lektury będziemy mieli ochotę odłożyć tę książkę, jako coś nazbyt okrutnego, przerysowanego, nieprawdziwego. Zaraz jednak chęć podejrzenia tego, czy innego faktu zwycięży i będziemy zagłębiać się w morderczym świecie polskiej prowincji.

Książka – podróż do piekła

Czym jednak jest ta książka? To swoisty przewodnik po przestępstwach, piekielnych czynach, które miały miejsce wiele lat temu, jednakże nadal są żywe, ponieważ mordercy, gwałciciele, zwyrodnialcy wciąż przebywają w więzieniach, niejednokrotnie ofiary ich gwałtów, patologicznych zapędów żyją, mając w pamięci (i na sobie) znaki przeszłości. Autorka jest blogerką, która kolekcjonuje wiedzę o postępkach z przeszłości, niczym dziennikarka śledcza podaje fakty, nie szczędząc odpychających detali. Co ciekawe, nie feruje opinii, nie stanowi głosu, który miałby za zadanie potępienie tych, co źli, a przytulenie do serca ofiar. Raczej z suchym, encyklopedycznym zacięciem przekazuje informacje, ogranicza swoją rolę tylko do bycia obserwatorką i przekaźnikiem. My zaś – czytelnicy – mamy za zadanie odnaleźć się w tym koszmarnym świecie i wyciągnąć wnioski.

Dla kogo jest ta książka?

Nie jest to książka dla wszystkich. Ci, którzy oczekują wiwisekcji zbrodni, zajrzenia do otwartych ran ofiar (zarówno tych fizycznych, jak i psychicznych) z pewnością odnajdą tu to, czego oczekują. Autorka przedstawia bowiem detale z dokładnością prawdziwego śledczego. Co istotne jednak, nie bawi się w upiększanie, poetyckość zbrodni, lecz bezpośrednio, niemal podręcznikowo pokazuje zbrodniarzy, ofiary, postępowanie obu stron, powody diabelskich czynów i ich konsekwencje. Niemal jak chemik prezentujący przebieg i wynik doświadczenia. Nie odnajdą się w tej książce zaś ci, którzy wychowali się na amerykańskich serialach kryminalnych, które pokazuje nasza telewizje, na historiach o Holmesie, Poirot… Opowieści kryminalne, w których fachowi lub eleganccy detektywi docierają do rozwiązania nie mają nic wspólnego z obrazkami z Polski klasy B, gdzie brud, zniszczenie i cierpienie są na porządku dziennym. Książka Zuzanny Pol nie jest kryminałem. To raczej mikroskop, przez który możemy zajrzeć do wnętrza zła.

Czy warto?

Jeśli tylko nie odrzucą nas suche opisy zbrodni, beznamiętne podawanie faktów; jeżeli zdołamy zrozumieć to, co kryje się pod powierzchnią rzeczywistości – warto jak najbardziej. Zdołamy wtedy dostrzec to, że zło może czaić się za rogiem.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com